Adrenalina, presja czasu, zamiast relaksu i odpoczynku; wir obowiązków, niezliczona ilość bodźców, aż padasz nieprzytomny. Do czego prowadzi przemęczenie organizmu? Czy ma coś wspólnego z lenistwem i wypaleniem zawodowym? Czym się objawia i jak mu zaradzić?

Dziś odpowiemy na te wszystkie pytania.

 

Przemęczenie jest to z definicji stan, w którym zmniejsza się sprawność całego naszego organizmu. Najczęstszym powodem przemęczenia jest chroniczne zmęczenie, które nawarstwia się, a odpoczynek jest zbyt krótki, lub w ogóle nie występuje.

Objawy przemęczenia pojawiają się stosunkowo szybko, ale najczęściej są one lekceważone, co w konsekwencji może prowadzić do powstania poważnych schorzeń wymagających interwencji lekarza, takich jak depresja czy też bóle psychosomatyczne.

 

Od czego się zaczyna?

Najczęściej jako pierwszy problem odczuje nasz sen. Trudności zaczną się przy samym zaśnięciu i powtarzać się będą w ciągu nocy. W efekcie, kolejny dzień będzie oznaczał ciągłe poczucie senności, apatię, bóle i zawroty głowy.

Czy przekłada się to na pracę? Tak, pierwsza ucierpi na tym efektywność Twojej pracy, następnie przyjdzie niechęć i frustracja wywołana brakiem satysfakcji
z osiąganych efektów.

To już ten punkt, w którym czerwone światło powinno bić na alarm. Trzeba coś zmienić. Tylko od czego zacząć?

Recepta na przemęczenie jest jedna: odpoczynek, ale porządny, a nie pozorny. Ile powinien trwać urlop? Minimum dwa, a najlepiej trzy tygodnie. Tygodniowy urlop dla przemęczonego organizmu będzie zbyt krótki, ponieważ w tym czasie nasze ciało poznaje i przystosowuje się do sytuacji. W drugim dopiero rozpoczyna regenerację. Ale czy to wszystko? Przecież po urlopie znowu czeka nas masa pracy i obowiązków. Czy nie skończy się to jak dieta z efektem jojo? Dokładnie tak. Dlatego o rozwiązaniu tego problemu, trzeba pomyśleć szerzej: zmienić tryb życia, wprowadzić w swoją codzienność aktywność fizyczną, a odpoczynek wpisać
w grafik doby na stałe.

 

Dobre nawyki czas start!

Czy wiesz, że większość z nas cierpi na tzw. FOMO? To lęk przed tym co nas omija, to przez niego w wakacje zamiast odciąć się od pracy sprawdzasz skrzynkę mailową, czy tez nie rozstajesz się z telefonem służbowym. Nie funduj sobie pracujących wakacji, nie będzie to ani odpoczynek, ani wydajna praca.
Dlatego wprowadzając w swoje życie nowe zasady, pamiętaj o oddzieleniu świata pracy, od prywatnego i odpoczynku.

Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna, to kolejny obowiązkowy punkt na liście do wprowadzenia. To co jemy mocno wpływa na to jak się czujemy i ile mamy energii, dlatego warto zadbać o to, aby nasza dieta była pełnowartościowa, wypełniona warzywami i owocami, a także zdrowymi składnikami, które dostarczą nam paliwa do działania. Przypadkowe jedzenie, puste kalorie, fast food, tego wszystkiego lepiej się wystrzegać.

Na koniec nie zapomnij o aktywności fizycznej. Nie muszą to być treningi na siłowni, znajdź aktywność, którą polubisz. Rower, spacery, bieganie przy zachodzącym słońcu. To właśnie dzięki ruchowi nasze organizmy są lepiej dotlenione, zdrowsze, a wyrzut serotoniny (hormonu szczęścia) jest regularny.

Do dzieła!

 

Na przestrzeni lat, Personnel International BPO dla wielu z nas stał się czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Prócz wielu przyjaźni, które zawiązały się w murach firmy, powstała również wielka, barwna, międzynarodowa społeczność. Uczymy się od siebie zwyczajów, wymieniamy tradycjami, a w biurach niejednokrotnie okazuje się, że „urzędowym językiem” jest zlepek wszystkich, którymi się posługujemy.

 

Dlatego i Wam chcielibyśmy przybliżyć ludzi, którzy tę firmę tworzą. Skąd pomysł na przyjazd do Polski, jak odnaleźli się w nowej rzeczywistości i jak patrzą na nasz kraj? O to zapytaliśmy bohaterów naszego pierwszego artykułu w tym cyklu czyli Oleksiia i Anastasiie. Na co dzień są pracownikami Personnel International BPO, Anastasiia, nazywana Nastką zajmuje się rekrutacją pracowników, Oleksii jest project managerem, każdego dnia kierującym zespołami naszych magazynierów.

Poznajcie ich bliżej!

 

PI BPO: Powiedzcie coś o sobie, skąd pochodzicie, czym zajmowaliście się mieszkając na Ukrainie?

Oleksii: Mam na imię Oleksii, a moja żona Anastasiia, pochodzimy ze środkowej części Ukrainy z małych miasteczek. Przed przyjazdem do Polski ja byłem przedsiębiorcą i prowadziłem razem ze wspólnikiem własną agencję turystyczną, a także pośredniczącą w pracy za granicą: w Europie oraz USA i Canadzie, Anastasiia po skończeniu Uniwersytetu w kierunku hotelarsko- gastronomicznym, pracowała w najlepszych restauracjach w dużych miastach w Ukrainie.

 

PI BPO: Skąd pomysł na wyjazd do Polski? Jakie miasto wybraliście na swój nowy dom?

Oleksii: Pomysł na wyjazd pojawił się już wcześniej, głównie dlatego, że ja mam polskie pochodzenia oraz planowałem repatriację. Miasto, które wybraliśmy to Warszawa i jej okolice.

 

PI BPO: Czy początki były trudne? Jak przyjęli Was Polacy?

Oleksii: Chyba dla każdego kto przyjeżdża do innego kraju najtrudniejszym jest język, tak samo i dla nas priorytetem było nauczyć się języka polskiego. Pomogło nam to, że od początku mieliśmy kolegów Polaków z którymi mogliśmy ćwiczyć.

 

PI BPO: Jak jest dziś, jak patrzycie na Polskę z perspektywy lat?

Oleksii: Jak jest dziś? W tej chwili kończę studia, za rok planuję rozpocząć kolejny kierunek.

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że w porównaniu z innymi krajami (a mam z czym porównać) Polska rozwija się we wszystkich kierunkach: społecznie, ekonomicznie, gospodarczo i dzięki czemu mamy tu możliwość rozwijania się zawodowo.

 

PI BPO: Co Polska zmieniła w Waszym życiu?

Oleksii: Zmieniła tryb życia, zmieniła poglądy na plany, a nawet nie ukrywam tego że zmieniła myślenie.

 

Anastasiio, Olku dziękujemy Wam za podzielenie się z nami Waszymi spostrzeżeniami dotyczącymi Polski i wspomnieniami!

 

„Marka osobista sprzedaje!” „Poznaj nowe narzędzie marketingowe- markę osobistą!” „Personal branding kluczem do sukcesu” - ile razy spotkaliście się
z podobnymi nagłówkami szukając sposobu na pozyskiwanie klienta lub przygotowując się do zmiany pracy?
Czy to tylko tajemniczo brzmiąca nowa moda, czy konieczność? O marce osobistej i tym po co mi ona, przeczytacie w poniższym artykule!
 
Czym jest jednak budowanie marki osobistej i jak się odbywa?
Marka osobista to krótko mówiąc „my”, składa się na to nasze imię, nazwisko, doświadczenie zawodowe, umiejętności, wykształcenie, cechy charakteru, osiągnięcia i prowadzone działania. Przykład? Praktycznie każda osoba publiczna, aktorzy, twórcy internetowi, politycy. Dźwięk nazwiska lub nazwa przestrzeni, których „są twarzą” pozwala nam na szybkie stworzenie krótkiej charakterystyki danej osoby bez potrzeby głębszego researchu. Personal branding nie jest
zarezerwowany wyłącznie dla znanych i lubianych. To również narzędzie marketingowe wykorzystywane przez specjalistów w wielu dziedzinach.
 
Zapytacie „po co mi on?”
Pozornie można byłoby uznać, że to kaprys XXI wieku, jednak to konieczność jeśli masz ambicje rozwijać się w swojej dziedzinie i być konkurencyjnym na rynku, również pracy. Wtedy szybko okazuje się, że będzie to najważniejsza marka z jaką mieliście w życiu do czynienia. To właśnie ona zdominuje to, jak postrzegać was będzie najbliższy świat: klienci, współpracownicy, pracownicy, pracodawcy co finalnie sprowadzi się do jednego: jakie korzyści (również finansowe)
przyniesie wasza praca.
 
Od czego zatem zacząć?
Od spójności i konsekwentnej komunikacji, przez co zapoznasz swoich odbiorców z tym co proponujesz w zakresie swojej specjalizacji, jakie masz osiągnięcia i co najważniejsze: dlaczego warto ci zapłacić.
Czy w tym wszystkim nadal możesz być sobą? Oczywiście, nawet jest to wskazane. Jednak pamiętaj o tym, by twoja marka była dla odbiorcy spójna.
 
Nadal zastanawiacie się nad sensem personal brandingu? Pamiętaj zatem o słowach Setha Godina:
​ 
Ludzie kupują od Ciebie tylko z dwóch powodów. Po pierwsze - bo przyciągnąłeś uwagę. Po drugie - bo zdobyłeś ich zaufanie.