„Jeśli kochasz to co robisz, nigdy nie przepracujesz ani jednego dnia” znacie to przysłowie?

Nie da się ukryć, że dobrze wybrana ścieżka zawodowa może sprawiać sporo radości, a dodatkowe inwestycje energii, czasu i kapitału w samorozwój w interesującej nas dziedzinie tylko spotęgują to uczucie.

Czasami jednak dochodzimy do muru. Dotychczas wymarzona praca, traci swój blask, a radość maleje w zastraszającym tempie. Co wtedy?

Jak wskrzesić ogień i odzyskać utraconą satysfakcję?

 

Po pierwsze: to czas na wyznaczenie sobie nowych osiągalnych celi.
Wyznaczając sobie punkt, do którego chcesz dojść, dużo prościej utorujemy sobie do niego drogę. Istotnym jest to, aby nie były to zbyt wygórowane marzenia, a adekwatne do możliwości. W przypadku nierealnych celi ciężko będzie o jakikolwiek postęp w procesie co negatywnie wpłynie na motywację do działania.

 

Po drugie: ahoooj przygodo czyli szukaj wyzwań.

Nic lepiej nie będzie działało na wasze zawodowe samopoczucie jak jak radość z rozwoju. Wpadając w rutynę i powielając zadania, które nijak nie stymulują rozwoju zwiększa się flustracja i niezadowolenie.

 

Po trzecie: ucz się na błędach, a nie zniechęcaj!

Nikt nie jest nieomylny i trzeba się z tym pogodzić. Porażki trzeba akceptować, ale na nich też się uczyć. Dzięki temu nauczymy się je minimalizować oraz dążyć do możliwie jak największej ich eliminacji.

 

Na koniec pamiętajcie jeszcze o jednym. Ze słownika warto wyrzucić: nie chce mi się, to bez sensu, to się nie uda. Dużo lepiej jest szukać rozwiązań niż problemów i pamiętać, że po każdej burzy pojawia się słońce.

 


Jak aplikować?

Aby przesłać swoje CV, użyj formularza rekrutacyjnego.

Infolinia rekrutacyjna:

  +48 32 441 91 50